Liv Johanne Ullmann, czyli krótka wycieczka do Norwegii

bergman-kino-norweskie

Ulubiona aktorka Ingmara Bergmanna. To znowu przedstawicielka “mojego kina”. Ma 75lat i ciągle gra. Nie wygląda też na specjalnie sztucznie odmładzaną. Zresztą jest takie coś, czego nie da się sztucznie wywołać. To jest ten porywający błysk energii wewnętrznej, któremu nie można się oprzeć. Kiedy patrzę jak niektóre gwiazdy młodnieją z roku na rok, a ich twarze stają się coraz bardziej martwe, przychodzi mi nieodmiennie na myśl jeden film komediowy ” Ze śmiercią jej do twarzy”. Liv oparła się chyba z sukcesem temu trendowi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *